Nowy rok, ale twarz ta sama. Na szczęście są okulary. 0

Nowy rok zawsze zaczyna się podobnie.

Ludzie kupują kalendarze, których później nie otworzą ani razu. Zamawiają książki o zmianie życia. Przez trzy dni piją wodę z cytryną i naprawdę wierzą, że od teraz będą chodzić spać przed 23.

A potem patrzą w lustro.

I nagle okazuje się, że najbardziej „2021 energy” w całym mieszkaniu nadal mają ich okulary ;)

To jest w ogóle niesamowite, jak długo ludzie potrafią nosić te same oprawki. Czasem zmienia się:

fryzura
praca
partner
gust muzyczny
nawet typ kawy

…a okulary dalej te same. Jak wierny współlokator, który przeżył już kilka epok.

I nie zrozum nas źle. My bardzo szanujemy przywiązanie do oprawek. Są modele, które naprawdę dobrze się starzeją. Są okulary, które po latach wyglądają jeszcze bardziej „swojo”. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy człowiek sam już dawno się zmienił, a twarz nadal funkcjonuje w estetyce sprzed ośmiu sezonów.

Bo okulary robią coś bardzo konkretnego.
One zatrzymują wersję człowieka z momentu, w którym zostały wybrane.

I czasem to widać bardziej niż się wydaje.

Najciekawsze jest chyba to, że większość ludzi wcale nie planuje zmiany okularów. To zwykle dzieje się przypadkiem. Ktoś wpada „tylko zobaczyć”, przymierza jedną parę… potem drugą… i nagle patrzy na siebie trochę inaczej.

Trochę świeżej.
Trochę nowocześniej.
Trochę bardziej:
„okej, to chyba bardziej ja”.

I właśnie dlatego styczeń jest tak dobrym momentem na nowe oprawki.

Nie dlatego, że trzeba robić „new year - new me”. Internet wystarczająco nas tym zmęczył 😅

Bardziej dlatego, że początek roku daje człowiekowi takie małe przyzwolenie na zmianę. Nawet drobną. Nawet symboliczną.

A okulary są jedną z niewielu rzeczy, które naprawdę potrafią zmienić odbiór całej twarzy bez robienia wielkiej rewolucji.

Czasem wystarczy:

trochę inny kształt
cieńsza oprawka
ciemniejszy acetat
albo model, którego normalnie człowiek by się bał.

I nagle okazuje się, że wszystko wygląda bardziej aktualnie.

Bardziej lekko.
Bardziej świadomie.

Najbardziej lubimy jednak moment, kiedy ktoś mówi:
„kurde… chyba wcześniej nie widziałem siebie w takich okularach”.

Bo to jest dokładnie ten moment, o który chodzi.

Nie o modę.
Nie o trendy.
Nie o logo.

Tylko o to krótkie spojrzenie w lustro, kiedy człowiek myśli:
„dobra… chyba wchodzę w ten rok całkiem nieźle” :-)

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl