To jest bardzo ważny temat :-)
Bo słowo „outlet” bywa dziś używane praktycznie do wszystkiego.
I czasem człowiek naprawdę nie wie:
czy trafił do premium outletu…
czy do miejsca, gdzie „oryginalne Ray-Bany” stoją obok ładowarek za 9,99.
Dlatego istnieje kilka rzeczy, które bardzo szybko pokazują różnicę.
Po pierwsze:
normalność.
Dobry outlet nie musi robić teatru luksusu.
Ale też nie wygląda jak przypadkowy magazyn po remoncie.
Po drugie:
marki i pochodzenie.
Jeżeli wszystko wygląda podejrzanie:
logo krzyczy
ceny są „nierealnie nierealne”
a sprzedawca unika odpowiedzi o pochodzeniu towaru…
…to intuicja zwykle dobrze podpowiada :-)
Dobry outlet premium działa normalnie:
ma oryginalny towar
współpracuje z oficjalnymi dystrybutorami marek
ma pojedyncze modele
końcówki kolekcji
starsze sezony
ale nadal pełnoprawne marki.
I właśnie to jest największa różnica.
Outlet nie oznacza:
„gorsze”.
Outlet oznacza:
„mądrzej kupione”.
Po trzecie:
atmosfera.
I to może brzmieć dziwnie, ale naprawdę to czuć.
Dobre miejsce ma klimat, w którym:
można spokojnie przymierzać
nikt nie wciska na siłę
można pogadać
można się pośmiać
można znaleźć coś totalnie swojego.
Bo okulary kupuje się twarzą.
Nie pośpiechem :-)
I chyba właśnie dlatego ludzie wracają do miejsc, które mają charakter.
Nie tylko ceny. Chociaż też:)