Internet zrobił ludziom coś bardzo zabawnego.
Nagle wszyscy chcą wyglądać jak:
wnuk właściciela włoskiej winnicy
ktoś, kto ma dom w Toskanii
albo osoba, która mówi:
„idziemy na lunch”, nawet gdy chodzi o zwykłą kanapkę ;-)
I właśnie wtedy pojawił się:
old money aesthetic.
Czyli:
spokój
jakość
klasyka
zero krzyku
rzeczy, które wyglądają drogo, ale nie muszą tego udowadniać.
I okulary idealnie weszły w ten klimat.
Bo ten vibe bardzo lubi:
cienkie złote metale
klasyczne czernie
bursztynowe acetaty
pilotki
eleganckie prostokąty
modele inspirowane latami 70. i 90.
Czyli dokładnie te rzeczy, które… często można znaleźć w outlecie :-)
I to jest najlepsza część całej historii.
Bo ludzie myślą czasem, że „luksusowy styl” oznacza wydawanie absurdalnych pieniędzy.
A tymczasem bardzo często chodzi po prostu o:
proporcje
materiały
prostotę
i brak przesady
Najbardziej „old money” rzecz na świecie?
Człowiek, który nie wygląda, jakby próbował zaimponować wszystkim dookoła.
I właśnie dlatego wiele klasycznych modeli wygląda dziś lepiej niż najbardziej agresywne trendy z Internetu.
Bo styl, który jest spokojny…
starzeje się dużo wolniej!