Lato ma swoje prawa.
I festiwale też ;-)
To jest jedyny moment w roku, kiedy człowiek może wyglądać:
jak kosmiczny kowboj
artysta techno
dziecko lat 70.
albo osoba, która mieszka w vanie i wypala w ognisku ceramikę
…i wszyscy uznają to za normalne.
Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy styl zaczyna wyglądać bardziej jak konkurs przebierańców niż realny outfit.
A okulary niestety potrafią bardzo szybko przekroczyć tę granicę.
Bo istnieją modele:
odważne
modne
festiwalowe
…i istnieją też takie, które wyglądają jak filtr z TikToka po ciężkiej imprezie.
Dlatego najlepsze festiwalowe okulary zwykle mają jedną ważną cechę:
nadal wyglądają jak coś, co człowiek założyłby poza festiwalem.
Może trochę bardziej kolorowe, vintage, futurystyczne czy zabawne... Ale nadal stylowe!
I właśnie dlatego co roku wracają:
kolorowe szkła
cienkie metale
pilotki
retro acetaty
sportowe modele z lat 90.
i wszystko, co jest lekko „cool without trying”
Bo najlepszy styl festiwalowy wygląda trochę tak, jakby człowiek po prostu wrzucił coś na siebie…
a nie spędził 11 godzin na Pintereście ;-)
Najbardziej lubimy jednak moment, kiedy ktoś przymierza „za dziwne okulary”…
i nagle okazuje się, że dokładnie o takie mu chodziło.
Bo lato jest właśnie od tego.
Żeby czasem wyglądać trochę bardziej odważnie niż zwykle.